Nakarmić Psy Pawłowa

with Brak komentarzy

18.35
Skończył „serczowanie” w internecie w poszukiwaniu „eventów”. Spektakl śpiewany w Teatrze Offowym „Dzika Wisła” miał się zacząć za 25 minut. Stara Warszawa, Ordonka i Chór Dana z wiecznie żywym Mieczysławem Foggiem.
18.40
Asparagus jest wyraźnie zdenerwowany kurczącym się czasem. Wybiegamy z domu.
– Dlaczego, dlaczego… – zwraca się do całego świata – Dlaczego nigdy nie możemy zdążyć? Och dlaczego?
Ten mały atak histerii pozostawiłam bez komentarza.
18.45
Wyjechał w lewo – tak zawsze jeździ do pracy.
– Uch Psy Pawłowa. Niedobrze. Jedziemy czy wracamy Agnisiu Monisiu?
– Boże broń. Jedziemy.
18.47
Jedziemy Trasą WZ. Niestety na most nie możemy wjechać. Umieszczony niedawno zakaz wjazdu sprawia, że skręcamy wprawo na Mariensztat.
18.50
-Dlaczego, no dlaczego? – wołał Asparagus, wciąż jednak oddalaliśmy się od celu.
Wreszcie zawrócił ale okazało się, że przekształcono dojazd
i to uniemożliwia nam wjazd na most również od strony z której teraz jechaliśmy.
18.53
– Zobacz już jest za dziesięć siódma. Nie zdążymy. -zauważył Asparagus. – Dlaczego, dlaczego?
– Uspokój się, zdążymy, Tylko czemu znów się oddalamy? To może skoczymy na Żoliborz  na Szekspira? Mamy prawie 40 minut. .
18.57
-Jak chcesz. Ale najpierw muszę pojechać tam, gdzie nie zdążyliśmy. Muszę się opatrzeć. Muszę nakarmić psy Pawłowa.

– Chcesz się spóźnić i wejść spóźniony Ja tak nie lubię .Nie zgadzam się.
Mogłam się zgadzać albo nie. Asparagus każde swoje działanie,  każdą akcję wywołaną odruchem warunkowym nazywał „Psami Pawłowa” i uważał że w razie niepowodzenia trzeba ją poprawnie doprowadzić do zamierzonego końca, żeby nauczyć Psy, żeby wiedziały co robić gdy zdarzy się kolejny raz.
19.02
Asparagus jechał teraz na północ.Wyglądało jakby wcale nie miał zamiaru skręcać w stronę mostu
– Czy pojedziesz mostem Gdańskim? – spytałam, mocno zniecierpliwiona tą sytuacją.
– Nie mam tu gdzie zawrócić.
19.05
Asparagus pędził dalej na północ tak jak Wisła.

Leave a Reply