On jest ciągle „w niedoczasie”

with Brak komentarzy
– Proszę, zabierz trochę tych kabli, schowaj gdzieś a najlepiej powyrzucaj. Zobacz jak ten pokój wygląda. 
– W naszym życiu, które mamy nie może to być gdzieś pochowane, bo rozstawienie tego ukradłoby godzinę – wskazał na kłębowisko kabli.
Wydawało mi się, że łączyły wszystko ze wszystkim i zajmowały już tyle miejsca na podłodze, że trudno było postawić gdzieś stopę, żeby niczego nie nadepnąć.
– A poza tym nie mam czasu, żeby to bez przerwy wyjmować i chować.
Mam teraz coś zrobić i już wiem, że nie zdążę, czas mi się kurczy, więc teraz nie absorbuj mnie Agnisiu Monisiu, nie zabieraj mi teraz czasu. Będę za chwilę skanował czy kiedyś i ,,,

– No właśnie i jeszcze powinien stać skaner na środku pokoju, z wszystkimi kablami, bo może za miesiąc albo trzy wpadnie ci do głowy, żeby przez chwilę poskanować. To chyba jakiś żart. Proszę cię, nie wkurzaj mnie tymi kablami. Może jeszcze podłączymy suszarkę na stałe do kontaktu i powiesimy w łazience, bo jutro albo w czwartek będziesz chciał jej użyć…
– No właśnie, w hotelach tak jest.
– A czy ty ten dom traktujesz jak hotel?
– Trochę tak.
– No wiem przecież. Tylko tu nocujesz. I bałaganisz.

Po tej rozmowie zdałam sobie sprawę, że moje złośliwości były niepotrzebne,
ponieważ nic nie wnosiły w nasze życie. Asparagus zaprzestał robienia wielu
spraw i czynności po prostu dlatego, gdyż kradły mu czas. Na mnie spadło choćby
odsłanianie zasłon w oknach, jeśli chcę mieć je odsłonięte. Jeśli nie,
przez cały dzień mamy w mieszkaniu półmrok. Wchodząc do jakiegoś
pomieszczenia  Asparagus woli po prostu zapalić światło.

Leave a Reply