Telefony, telefony…

with Brak komentarzy

Asparagus przedstawia się jak należy, pełnym imieniem
i nazwiskiem, bez względu na to czy wykonuje telefon do kogoś
z rodziny, do informacji kolejowej czy akurat ktoś dzwoni do niego. Gdy ktoś dzwoni do niego, zwykle dobrą chwilę milczy nie dając dzwoniącemu pewności co do połączenia. Bóg jeden wie co sobie kombinuje, kiedy odzywa się dopiero gdy co najmniej dwukrotnie usłyszy „hallo, hallo jesteś tam?”. Może potrzebuje czasu by się oswoić z rozmówcą, może potrzebuje przewidzieć powód a może samą rozmowę. A zdarza się, że Asparagus nie odbiera w ogóle. 

Co ciekawe, gdy sam gdzieś dzwoni, np do mnie, wybiera numer a następnie po uzyskaniu połączenia słyszę nie głos Asparagusa ale na przykład jego kroki skrzypiące w zmrożonym śniegu, gwar ulicy, szelest papierków i torebki foliowej i nie wiem czy w swym roztargnieniu zapomina, że dzwoni, czy może nuży się po 3 dzwonkach i rozprasza i zajmuje czym innym.? Kiedyś postanowiłam poczekać kiedy sobie przypomni. Machanie telefonem z którego poza zasięgiem uszu Asparagusa, dobiegały moje cichutkie wrzaski (pierwsza lepsza sowa usłyszałaby na pewno)trwało 7 minut i 40 sek. Co usłyszałam następnie?
– Dzień dobry Agnisiu Monisiu!!!

Leave a Reply