Rewelacyjne techniki uspakajające. (sprawdziłam, to naprawdę działa)

with Brak komentarzy
Czytam ostatnio poradnik dla par by Maxin Aston. Autorka jest znaną w UK terapeutką i zastanawia się co robić w sytuacjach  stresowych, kiedy między nami i naszymi partnerami dochodzi do nieporozumień? Termometr to nazwa techniki, którą możemy tu zastosować. Prawdę mówiąc nie wiem co o tym myśleć nie tylko dlatego, że nie miałam jeszcze okazji stosować tej techniki ale słynna terapeutka Margaret Aston, twierdzi, że TO działa. 
Na początku prosi swoich pacjentów, żeby
wyobrazili sobie termometr. Jeśli mają problem z wyobraźnią, czasem,  pokazuje im zdjęcie termometru. Prosi ich
następnie aby w swojej wizualizacji zobaczyli czerwony płyn w termometrze, i
wciąż rosnący poziom tego płynu wraz z rosnącą temperaturą. Sugeruje, żeby
pomyśleli o swojej frustracji albo złości tak jak o rosnącej temperaturze w
skali 1 – 10. Pyta wtedy „Jak bardzo musi wzrosnąć temperatura, jak bardzo
musi wznieść się słupek czerwonego płynu zanim utracisz panowanie nad sobą? Do
sześciu? Siedmiu? Mając tę wielkość na myśli partner z zespołem Aspergera może
powiedzieć swojej partnerce, że jego poziom frustracji albo złości właśnie
osiąga punkt krytyczny po czym można wprowadzić działania prewencyjne aby
załagodzić i uspokoić sytuację. Właściwie to nie wiem czy śmiać się czy płakać? Jak 1/3 dorosłych Polaków „nie mam zdania”…
Działanie tej metody autorka wyjaśnia na wielu interesujących przykładach. Weźmy na przykład jakąś dyskutującą
parę, gdzie jedna z osób wyraźnie dominuje a druga ze wszystkim na ogół się
zgadza. Jeśli dominujący partner przestanie prowadzić monolog i zapyta
„jak  bardzo wzrosła temperatura w twoim
termometrze? Osoba sfrustrowana lub zła może szybko działać informując
partnera, że jej „termometr jest na siódemce” 
a więc mówiąc tym samym, że czas na przerwę, lub zmianę tematu.
Takie działanie termometru pracuje
zarówno dla NT partnerki jak i partnera z zespołem tak długo jak reagują na
wspólną strategię: jeśli jedno z nich alarmuje, że ciecz w termometrze za
chwile się zagotuje, po prostu robią sobie przerwę. „Termometr” może być zastosowany ilekroć któraś z trzech zasad jest zagrożona i tam, gdzie sytuacja wolno narasta. 
Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie żeby porozmawiać w ten sposób z Asparagusem…
JA: Wiesz, mój termometr za chwilę się zagotuje
Asparagus: Aż tak źle? No to trzeba przerwać tą rozmowę.
JA: Wrócimy do tego później.
Ładne? Och ale nie sądzę, żeby w przypadku Asparagusa trzeba było uciekać się do takich strategii. Nie widzę takiej potrzeby. A ponieważ, że Asparagus we wszystkim wietrzy podstęp i gdy prosiłam go, żeby mi coś ocenił w skali 1 – 10 to się tylko wystraszył.

Można też wprowadzić „specjalną” strategię uspakajającą. Te strategie uspakajające są dla różnych osób
różne i jest ich bardzo dużo. Wiele osób (ja też) uważa, że muzyka ma działanie terapeutyczne. Przy
pomocy muzyki można łatwo wprowadzić się w dobry nastrój. Niektóre osoby z ZA są bardzo
podatne na jej działanie terapeutyczne. Jeśli „siedem” jest tym rozpoznawalnym
poziomem, który można osiągnąć, wciąż jednak zachowując kontrolę, więc jeśli
ten właśnie punkt zostanie osiągnięty przez osobę z ZA, Maxin pozwala jej na krok w
tył i na podłączenie się do iPoda albo odtwarzacza mp3, jeśli może to pomóc
zmniejszyć poziom frustracji lub złości.

Dla innych strategią uspokajającą mogą
być techniki połączone z głębokim oddychaniem, chwile spędzone w spokojnym,
cichym miejscu lub zajęcie się własną pasją. Oboje partnerzy powinni móc z niej skorzystać.  

Partner a także rodzina osoby z ZA powinni dowiedzieć
się, co działa na tę osobę, aby umożliwić jej zastosowanie możliwie najlepszej
uspokajającej strategii. Ważne aby strategia działała nie wywołując u partnera
z ZA poczucia winy.

Chociaż mówię tu o osobach z ZA
techniki te działają równie dobrze dla NT partnera w obliczu możliwości wybuchu/wystąpienia
zachowań agresywnych.
Wielu partnerów z zespołem A. przez
całe życie, zwykle począwszy od czasu kiedy są zastraszani przez kolegów
w szkole, bardzo reagują na tego typu nadużycia, są podejrzliwi i często
błędnie interpretują słowa ich NT partnera. Partner może przesadnie
reagować na próby rozpoczęcia kłótni za pomocą przekazu podprogowego; kłótni,
która pozwoli przedyskutować wszystkie nierozwiązane problemy. 

Wielu partnerom
NT  stanowi ogromną trudność sprawienie by
ich partner z zespołem zaczął mówić. Alex wierzy, że ta nieświadoma reakcja wynika z posiadania
„wiadra z kamykami” czyli niedokończonymi, często bolesnymi problemami z przeszłości.
Kłótnia lub choćby dyskusja jest zdrowa tak długo jak nie złamiemy wspomnianych
trzech zasad. Jest to trudne, biorąc pod uwagę to co wspomniałam w dwóch
poprzednich akapitach: wziąć głęboki oddech, pomyśleć o trzech zasadach i nie
łamać żadnej z nich! Jeśli partner reaguje nadmiernie/przesadnie tzn.
nieadekwatnie do sytuacji powinien zatrzymać się i rozważyć użycie „strategii
całego zdania”. Wkrótce napiszę o innych strategiach, 

Leave a Reply