Bo w tym cały jest ambaras…

with Brak komentarzy

Wieczór. Asparagus jak zwykle obciążony dużą torbą z zakupami wszedł do mieszkania
– Rozpakujesz? – zapytał. Dwie torby wypchane po brzegi postawił na szafce w przedpokoju.
– Po filmie – odpowiedziałam, gdyż właśnie zaczął się „premierowy” odcinek ulubionego serialu.
– Wiesz co? – poszedł do kuchni, potem do łazienki, i do paru innych miejsc, gdzie zostawił zapalone światło (pisałam wcześniej dlaczego to robi) – Jak Agnisi Monisi minął dzionek? spytał, po czym, nie czekając na moją odpowiedź dodał:
– A ty wiesz Agnisiu Monisiu, że Wszechświat się cały czas rozszerza i wciąż pędzi ku nieskończoności…
– Wiem.
– Wiesz że wszystko nabiera tempa? Pędzi coraz szybciej. A wiesz..
– Daj pooglądać, ja ci nie przeszkadzam jak ty coś oglądasz.
– Bo ten telewizor to tylko zżerca czasu.
– Popatrz, ty nie oglądasz prawie a i tak nie możesz nigdzie zdążyć.
-Agnisia Monisia to lubi żyć cudzym życiem. Dlatego tak te seriale ogląda. – obwieścił i zaległ na kanapie.
– Bredzisz skarbie, daj pooglądać.
Ale on nie dawał za wygraną. Musiał mi poprzeszkadzać. Teraz , kiedy oglądałam film. Ciekawe, że przestał mieć ochotę na rozmowę kiedy film się skończył. On też, jak automat przestał mnie zagadywać. Tymczasem jeszcze próbowałam oglądać.
-Człowiek na przestrzeni dziejów łatwo przyzwyczajał się do różnych wynalazków. Wygrał Neandertalczyk, który wymyślił dzidę i nauczył się miotać kamieniami …

Leave a Reply