„W poszukiwaniu straconego czasu”

with Brak komentarzy
Co zrobić, żeby zawsze zdążyć, wszędzie
być na czas? Nawet osoby nie obdarzone zespołem Aspergera miewają z tym poważny
problem. Ale Asparagus ma wyjątkowy problem. On spóźnia się zawsze i wszędzie.
Być możę brakuje mu samodyscypliny. W kwestii czasu samodyscyplina zawsze się
przydaje.Czas jest pojęciem względnym i płynie z różną prędkością w zależności
od tego co robisz i co się aktualnie dzieje w twoim życiu. Ale to podejście
subiektywne. Asparagus powiedziałby,  że przy dużych prędkościach
odległości się skracają, za to czas się wydłuża. Prawdę mówiąc nic z tego nie
rozumiem. I też mam czasem problem żeby zdążyć…
Asparagus nosi zegarek . Nie jakiś
wykwintny, spełniający rolę biżuterii, ale zwyczajny, który po prostu dobrze
odmierza czas. Ale co takiego Asparagus robi z czasem? Dlaczego
zawsze mu brakuje. Dlaczego zawsze jest, jak sam mówi, „w
niedoczasie”. Powiem ci, on przesuwa czas do przodu, czasem nawet o pół
godziny. To wszystko w dobrej wierze. chce mieć go trochę w zapasie. Kłopot w
tym, że o tym ciągle pamięta i sobie potem odlicza minutki… Dla mnie
takie przesuwanie zegara ma sens kiedy się zapomni, że jest przesunięty,
lub kiedy ktoś zrobi to dla mnie i nic mi nie powie.

Czy jest na to jakaś rada? Za chwilę zdradzę ci moje dwie metody
postępowania. 
Powiem ci co robię, żeby z Asparagusem nie spóźniać się
wszędzie, bo prawdę mówiąc wśród  niektórych znajomych uchodzimy już chyba
za osoby o podejrzanej kulturze osobistej.Asparagus nosi zegarek . Nie jakiś
wykwintny, spełniający rolę biżuterii, ale zwyczajny, który po prostu dobrze
odmierza czas. Ale co takiego Asparagus robi z czasem? Dlaczego
zawsze mu brakuje. Dlaczego zawsze jest, jak sam mówi, „w
niedoczasie”. Powiem ci, on przesuwa czas do przodu, czasem nawet o pół
godziny. To wszystko w dobrej wierze. chce mieć go trochę w zapasie. Kłopot w
tym, że o tym ciągle pamięta i sobie potem odlicza minutki… Dla mnie
takie przesuwanie zegara ma sens kiedy się zapomni, że jest przesunięty,
lub kiedy ktoś zrobi to dla mnie i nic mi nie powie.

Czy jest na to jakaś rada? Za chwilę
zdradzę ci moje dwie metody postępowania. 
Powiem ci co robię, żeby z Asparagusem nie spóźniać
się wszędzie, bo prawdę mówiąc wśród  niektórych znajomych uchodzimy już
chyba za osoby o podejrzanej kulturze osobistej.
  • kiedy widzę , że Asparagus gdzieś się wybiera,
    szykuje się
    do wyjścia – po prostu schodzę mu z drogi. Nie absorbuję go swoimi
    sprawami, nie zadaję żadnych pytań na temat ani nie na temat, o nic nie
    proszę, nie zaczynam rozmowy i nie poganiam.
  • Druga metoda to po prostu mówić mu, że ma mniej
    czasu na zrobienie czegoś niż faktycznie ma  lub, że
    mniej czasu dzieli go od jakiegoś zdarzenia niż rzeczywiście go dzieli.
    Zwykle zdążamy na czas tylko dlatego, że Asparagus jest przeświadczony, że
    jakieś spotkanie lub wydarzenie ma się zacząć wcześniej. Gdy znajomi
    zapraszają nas na 6 po prostu informuję Asparagusa że jesteśmy zaproszeni
    na 5 lub na 4.30.

      Za 5 minut wychodzę.

   

Leave a Reply