Wyprawa do źródeł Rudawki

with Brak komentarzy

– Czy pojedziemy dziś szukać Rudawki Agnisiu Monisiu? – Wydaje mi się, że wiem gdzie Rudawka miała swoje źródła…

Nie miałam siły znów mu odmawiać. To miała być wyprawa reportersko naukowa. Jechaliśmy na północny-zachód. Słońce już właśnie zaszło i jeszcze nie było ciemno. Marzłam. W powietrzu unosiła się wilgoć.

Zaparkował na jednym z żoliborskich a raczej bielańskich osiedli, wśród osiedlowych parkingów ogrodzonych wysoką siatką. Podeszliśmy bliżej. Między kępami młodych olch płynęła, a raczej stała Rudawka. Otoczone drewnianym płotkiem dwa małe kanałki- bajorka. Nie kryłam rozczarowania.

– Zobacz Agnisiu Monisiu co zostało z Rudawki!- Rudawka płynęła przez Młynów. Kiedyś stały tam młyny wodne. A na Młynarskiej były tylko młyny wiatrowe – poinformował mnie, po czym uwiecznił ciemny zakątek.
A więc byliśmy w połowie biegu dawnego lewego dopływu Wisły. Padał mokry śnieg. Zatoczyliśmy koło i wróciliśmy do samochodu. Asparagusa rozpierała jakaś dziwna ekscytacja jakby właśnie  dokonał ważnego naukowego odkrycia. Jeszcze tego samego wieczora wsadził na facebooka zdjęcia i elegancko własnoręcznie rozrysowaną mapkę na której płynęła Rudawka.

Leave a Reply